Nadmierne wydawanie pieniędzy może spowodować problemy finansowe, które zmuszą do zaciągania kredytów bankowych, pożyczek w prywatnych firmach czy nawet wizyt w lombardach. Wpadając w spiralę zadłużenia, można stracić wszystko, dom, samochód, majątek gromadzony latami, zanim więc podpisze się umowę kredytową czy ratalną, warto przemyśleć to dwa razy.

Pętla zadłużenia – co to oznacza?

Taki termin jest popularnie używany odnośnie do osób, które przestały panować nad własnymi finansami. Są osaczone przez firmy windykacyjne i komorników. Bardzo łatwo się pożycza pieniądze i wydaje, lecz trudno później oddać. Niestety w dzisiejszych czasach, by dostać pożyczkę, wcale nie trzeba wykazywać zarobków. Wystarczy tylko dowód osobisty i kilka tysięcy złotych trafia na wskazane konto. Raty same jednak się nie spłacą, a mając ich kilka-kilkanaście w końcu zabraknie na nie środków i co wtedy? Problem nadmiernego zadłużenia niestety sam się nie rozwiąże. Ciężar rat będzie niszczył nie tylko portfel, lecz także nerwy dłużnika. Jeśli wysokość zadłużenia przewyższy wysokość dochodów, sprawa stanie się beznadziejna, trzeba wybierać wtedy czy kupić żywność, czy spłacić zobowiązanie a odsetki i tak będą rosły. Program komputerowy do windykacji należności codziennie będzie typował dłużnika, do którego może zapukać windykator terenowy, telefon będzie non stop dzwonił w sprawie zapłaty długu, a to na pewno negatywnie odpije się na psychice.

Ślepa uliczka bez wyjścia

Spłacanie długu długiem do niczego nie prowadzi. Niestety wiele osób stojących pod ścianą pożycza kolejne pieniądze w firmach pozabankowych, gdzie procent jest ogromny, by spłacić, choć kilka zaległych rat. Pętla zadłużenia będzie się przez to ciągle zaciskać. Banki przestaną pożyczać, parabanki także będą wrogo nastawione, nawet chwilówki będą poza zasięgiem i co wtedy? Niespłacone długi nie przepadną, owszem mogą się przeterminować jednak firmy windykacyjne, które skupują długi, zadbają o to, by dać o sobie znać przed upływem okresu przedawnienia. Każda wpłacona złotówka spowoduje, że dług znów stanie się wymagalny. Taki proces może trwać wiele lat, jednak trzeba pamiętać, że każdy dzień zwłoki to kolejne odsetki doliczane do należności głównej. Dług w końcu urośnie do takich rozmiarów, że w ciągu całego życia nie da się go spłacić. Śmierć dłużników wcale nie powoduje, że niespłacone zobowiązania przepadają, przechodzą na najbliższą rodzinę, więc jeśli rodzice nie dopilnują kwestii finansowych, dzieci w spadku mogą odziedziczyć gigantyczne długi. Niewielką pomoc w kwestii wyjścia ze spirali zadłużenia ofiarują firmy pozabankowe, które udzielają pożyczek oddłużających nawet dla osób z komornikiem, jednak by móc skorzystać z takiego rozwiązania konieczne będzie solidne zabezpieczenie w postaci nieruchomości bądź innych wartościowych dóbr materialnych, a nie każdy je posiada.

Realna pomoc dla zadłużonych

Osoby, które przez własną głupotę wpadły w pętlę zadłużenia, muszą same przed sobą przyznać się, że jest to problem, który trzeba rozwiązać, bo nie zniknie. Warto podjąć rozmowy z wierzycielami i spróbować rozłożyć dług na raty, nawet jeśli jest już w fazie egzekucji komorniczej. Program komputerowy do windykacji należności, jakim posługują się dziś wierzyciele, zawiera wszystkie dane dłużników, więc nie warto chować głowy w piasek, nie odbierając telefonów, nie otwierając drzwi windykatorowi terenowemu, bądź celowo nie odbierając monitów ponaglających. W wielu przypadkach wybawieniem okaże się upadłość konsumencka, jednak jest to proces bardzo długi i trzeba udowodnić, że zaległości nie powstały z własnego zaniedbania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here